Uważaj na suplementy!

Suplementy diety

Każdego dnia jesteśmy nachalnie bombardowani reklamami, czy pseudonaukowymi informacjami, że określona witamina lub inny suplement są nam niezbędne lub, że wyleczą nas z tego, co nam dolega. Sama liczba i rodzaj dostępnych suplementów jest tak duża, że trudno jest ustalić potencjalnemu nabywcy, które z nich pozwolą odnieść korzyści zdrowotne, a które jedynie dają fałszywe obietnice.Informacje o suplementach są często mylące, wywołujące dezorientację lub nawet nieprawdziwe.

Słuchając tych reklam, można odnieść wrażenie, że suplement to nawet coś znacznie lepszego od leku – jest produktem naturalnym, można nabyć go bez recepty ale też w aptece, no i skuteczność działania wprost rewelacyjna. Polscy konsumenci dają się łatwo przekonać producentom i dystrybutorom suplementów diety, spożywają ich coraz więcej, traktując je nierzadko jako panaceum na różne dolegliwości. W ciągu ostatnich 8 latach nastąpił w Polsce prawie dwukrotny wzrost wydatków na suplementy diety i szacuje się, że w 2019 roku wydamy 4,69 miliardów złotych – najwięcej ze wszystkich Europejczyków.

Wykres wydatki na suplementy w Polsce

Skoro suplementy są tak popularne, to chyba są dobre i skuteczne?

Przekonajmy się zatem.

Suplement diety, w świetle obowiązującego w Polsce prawa, nie jest produktem leczniczym. Jest środkiem spożywczym, którego celem nie jest leczenie, a jedynie uzupełnienie codziennej diety.

Leki, przed wprowadzeniem ich do aptek, poddawane są dokładnej kontroli ilościowej i jakościowej produktu oraz ocenie skuteczności ich działania i profilu bezpieczeństwa. Nie dotyczy to jednak suplementów. W obecnym stanie prawnym każdy może wprowadzić suplement na rynek, deklarując jedynie jego skład organom sanitarnym w drodze tzw. notyfikacji. Badania jakości produktu powinna przeprowadzić Inspekcja Sanitarna. Jednak, jak podaje NajwyższaIzba Kontroli (NIK) we wnioskach pokontrolnych, w praktyce skala rynku przekracza możliwości kontrolne Inspekcji Sanitarnej, co powoduje, że w licznych przypadkach sprzedawane suplementy nie są kontrolowane.

Brak skutecznej kontroli nie gwarantuje nawet zgodności deklarowanego przez producenta składu z rzeczywistą zawartością oferowanego produktu. Badania laboratoryjne suplementów zlecone przez NIK wykazały, że wiele suplementów nie wykazuje cech deklarowanych przez producentów, a zdarzają się też takie, które zawierają składniki szkodliwe dla zdrowia. NIK informuje, że obok rzetelnych preparatów znajdowały się suplementy diety zafałszowane zawierające np. bakterie chorobotwórcze, substancje zakazane z listy psychoaktywnych, czy stymulanty podobne strukturalnie do amfetaminy, czyli działające jak narkotyki. Możemy zatem wywnioskować, że obok rzetelnych producentów gwarantujących deklarowany skład, są też tacy, którzy zainteresowani są jedynie zyskiem ze sprzedaży.

NIK zwraca też uwagę na kolejny problem jakim są „oszukańcze praktyki, stosowane przez producentów i dystrybutorów, którzy – kreując popyt – reklamują nierzadko suplementy jako równoważne produktom leczniczym”.

Sprzedaż w aptekach, nachalna reklama, postać przypominająca leki (tabletki, kapsułki, saszetki) powoduje mylne wyobrażenie u znacznej części społeczeństwa o jego właściwościach leczniczych.

Czy suplementy są skuteczne?

Jak wynika z definicji, suplement ma uzupełnić brak, niedobór jakiegoś składnika, który powinniśmy przyjmować wraz z pożywieniem a z jakiegoś powodu nie przyjmujemy w wystarczającej ilości. Najprawdopodobniej nasza dieta nie jest pełnowartościowa. Jeśli ten niedobór jest znaczny, może stanowić zagrożenia dla naszego zdrowia. W takiej sytuacji, uzupełnianie brakującego składnika wydaje się celowe.

Pojawia się jednak pytanie – skąd wiemy, że nam czegoś brakuje? Czy opieramy się na naszym samopoczuciu – „czujemy”, że nam tego akurat brak, czy też wnioskujemy na podstawie reklamy którą przed chwilą obejrzeliśmy lub wysłuchaliśmy. A może jest to informacja od sąsiadki, lub sąsiada, którym przyjmowanie jakiegoś suplementu akurat „pomogło”?

Powinniśmy uświadomić sobie, że jeśli nie wykonanym odpowiednich badań laboratoryjnych, nie skonsultujemy z lekarzem, to nie wiemy, a jedynie „wydaje nam się”. A to jest ogromna różnica.

Niedobór witamin i minerałów może upośledzać funkcje organizmu i sprzyjać rozwojowi choroby. Jednak przyjmowane witaminy lub minerały w formie suplementów diety są niewystarczającym substytutem składników odżywczych ze świeżych owoców, warzyw, zbożowych produktów pełnoziarnistych, ryb, mięsa i przetworów mlecznych.

Jeśli rzeczywiście mamy niski poziom jakiegoś składnika, zastosowanie suplementu może nam pomóc. Jednak pierwszym sposobem uniknięcia niedoborów (np. witamin, minerałów) jest przestrzeganie zdrowej diety. Nawet najlepszy suplement nie zastąpi dobrego odżywiania.

Czy suplementy mogą szkodzić?

Odpowiedź jest prosta – oczywiście, że mogą szkodzić. Producenci i reklamujący zabezpieczają się przed skutkami szkodliwego działania wygłaszając w szybkim tempie formułkę o konieczności konsultacji z lekarzem lub farmaceutą, ale kto tego przestrzega?

Stosowanie suplementów diety może stanowić zagrożenie wynikające m.in. z niebezpieczeństwa przedawkowania czy interakcji z przyjmowanymi lekami. Nadmierne stosowanie witamin i składników mineralnych zawartych w suplementach może powodować negatywne skutki, gdy ich stosowanie nie ma uzasadnienia z żywieniowego punktu widzenia. Natomiast, interakcje ze stosowanymi lekami powodują, że cały proces leczenia przestaje być skuteczny.

Zdarzają się też pacjenci, którzy przekonani o skuteczności działania suplementów rezygnują ze stosowania leków przepisanych im przez lekarza. Skutkiem tego, w większości przypadków, jest pogłębienie procesu chorobowego, co utrudnia wyleczenie a nawet zwiększa ryzyko śmierci.

We wnioskach pokontrolnych NIK czytamy, że „Polacy … niewiele wiedzą o suplementach diety. Przeprowadzone przez TNS Polska w 2014 r. badanie wykazało, że wiele osób mylnie uznało suplementy za „witaminy” (31 proc.), czy „minerały” (8 proc.), a aż 41 proc. badanych przypisało suplementom diety właściwości lecznicze, których produkty te nie mają. Ponadto 50 proc. pytanych uważało, że suplementy są tak samo kontrolowane jak leki”.

Pamiętaj!

Suplementy to nie są leki.
Suplementy diety powinny być stosowane jedynie w celu zmniejszenia ryzyka niedoboru składników odżywczych w organizmie człowieka, gdy niemożliwe jest zapewnienie diety pokrywającej wszystkie potrzeby żywieniowe.
Podejmując decyzję o stosowaniu określonych suplementów nie kierujmy się nachalną reklamą i złudnymi obietnicami a rzeczywistymi potrzebami.